Zaczęłam 2 rundę 3 minuty biegu i 3 marszu. Masakra. Pluc nie wyplułam nie padłam na twarz. Ale było blisko ;) Przyznaje,ze mało się nie popłakałam i chciałam wrócić ale drużyna piłkarska trenowała, było trochę ludzi i po prostu było mi wstyd :)
Chwilami miałam wrażenie,ze nie biegnę tylko truchtam w miejscu ale jakoś było i 30 minut "szybko" minęło ;)
Wczoraj odpoczywałam i tylko odpoczywałam Dziś chciałam iść ale jest zimno i bardzo wietrzenie. Nie wiem, może jak dzieci usną....
ps. 3 rundę zaczęłam 4 stycznia ale miałam problem z kompem, stad poślizg w poście ;)
Chwilami miałam wrażenie,ze nie biegnę tylko truchtam w miejscu ale jakoś było i 30 minut "szybko" minęło ;)
Wczoraj odpoczywałam i tylko odpoczywałam Dziś chciałam iść ale jest zimno i bardzo wietrzenie. Nie wiem, może jak dzieci usną....
ps. 3 rundę zaczęłam 4 stycznia ale miałam problem z kompem, stad poślizg w poście ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz