niedziela, 6 stycznia 2013

II runda rozpoczeta ;)

Zaczęłam 2 rundę  3 minuty biegu i 3 marszu. Masakra. Pluc nie wyplułam  nie padłam na twarz. Ale było blisko ;) Przyznaje,ze mało się nie popłakałam i chciałam wrócić ale drużyna piłkarska trenowała, było trochę ludzi i po prostu było mi wstyd :)
Chwilami miałam wrażenie,ze nie biegnę tylko truchtam w miejscu ale jakoś było i 30 minut "szybko" minęło ;)
Wczoraj odpoczywałam i tylko odpoczywałam  Dziś chciałam iść ale jest zimno i bardzo wietrzenie. Nie wiem, może jak dzieci usną....

ps. 3 rundę zaczęłam 4 stycznia ale miałam problem z kompem, stad poślizg w poście ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz